Wywiad z Magdaleną Beyer - założycielką marki Fridge by Yde - Część 1

środa, 7 listopada 2012    0    Wywiady

Wywiad z Magdaleną Beyer - założycielką marki Fridge by Yde - Część 1

Wywiad z Magdaleną Beyer: o ulubionych składnikach perfum, sztuce tworzenia zapachów, a także o kobietach pachnących pieczenią i elfowatych nastolatkach.

Olfaktoria: Czy kojarzy Pani jakieś zapachy z dzieciństwa?

Magdalena Beyer: Pamiętam dziwny, pociągający zapach mieszkań starszych pań - przyjaciółek babci. Zawsze przebijała tam zduszona meblami, dywanami i starością woń perfum ;-) Kojarzę również zapach starych tkanin z szafy mojej babci. Kiedyś udało mi się od niej wybłagać wielką belę sztywnego tiulu, którą potem skutecznie zniszczyłam, nieumiejętnie szyjąc spódnicę (miałam wtedy jakieś 12 lat).

Olfaktoria: Czy posiada Pani jakieś szczególne wspomnienie zapachowe z dzieciństwa?

Magdalena Beyer: Najprzyjemniejszy to zapach ciasta drożdżowego pieczonego przez moją babcię na Święta.

Olfaktoria: Jakie zapachy lubi Pani osobiście najbardziej?

Magdalena Beyer: Jest ich wiele, m.in.: świeży rozmaryn, melisa, drewno i jaśmin. Podoba mi się również zapach plaży. W perfumach uwielbiam natomiast vetiver.

Olfaktoria: Jakie były pierwsze perfumy, których Pani używała?

Magdalena Beyer: Givenchy Amarige. Pamiętam je do dziś. Może kupię je sobie na pamiątkę ;-)

Perfumy Givenchy Amarige flakon

Givenchy Amarige

Olfaktoria: A dzisiaj? Jakie są Pani ulubione perfumy?

Magdalena Beyer:  Jeśli perfumy, to tylko niszowe. Z tzw. mainstream'u piękne są moim zdaniem tylko te zapachy, które powstały daaaawno temu, jako jedne z pierwszych kompozycji znanych domów mody, kiedy celem było stworzenie czegoś wyjątkowego, a nie popularnego, trafiającego w gust wszystkich- czyli nijakiego. Właśnie dlatego przestałam kupować zapachy w perfumeriach sieciowych, takich jak Sephora. Jestem zapachowym dziwakiem, więc rzadko kiedy coś mnie zaskakuje i wciąga ;-) Aktualnie najczęściej używam swoich perfum, ostatnio Between words - są dziwne, brudne, pociągające. Mam jeszcze w szafie: Samsarę Guerlaina, Liaisons Dangereuses by Kilian oraz L’Artisan Parfumeur Iris Pallida.

Fridge By Yde between Words flakon Perfumy Guerlain Samsara flakon Perfumy Kilian Lialisons Dangereuses flakon  

Kolejno od lewej: Fridge by Yde Between Words, Guerlain Samsara, Kilian, L’Artisan Parfumeur Iris Pallida

Olfaktoria: Czy kupując perfumy przywiązuje Pani wagę do marki perfum? Czy kupiłaby Pani perfumy w cenie 30 zł gdyby się Pani podobały czy też wręcz przeciwnie- w ogóle nie interesują Pani takie zapachy?

Magdalena Beyer: Oczywiście, że kupiłabym perfumy za 30 zł a nawet za mniej, jeśli tylko byłyby interesujące! Cena nie ma dla mnie znaczenia.

Olfaktoria: Zdarzyło się Pani kiedyś kupić perfumy, które na początku niesamowicie się Pani podobały, a później stwierdziła Pani, że kupując je popełniła wielki błąd?

Magdalena Beyer: Tak. Ale niestety nie mogę sobie teraz przypomnieć co to takiego było.

Olfaktoria: Czy zwraca Pani uwagę na opakowanie perfum?

Magdalena Beyer: Opakowanie jest ważne, ale zapach jest najważniejszy. W końcu na sobie noszę zapach a nie butelkę :-)

Olfaktoria: Co Pani sądzi o kupowaniu perfum w prezencie?

Magdalena Beyer: Uważam, że każdy powinien sam wybierać sobie zapach. Dlatego ja nie kupuję perfum w prezencie, chyba że mam zamówienie na konkretny zapach. W przeciwnym wypadku mogłabym komuś sprawić niemiłą niespodziankę.

Olfaktoria: Co Pani sądzi o perfumach uniseks? Czy Pani zdaniem podział perfum ze względu na płeć ma sens?

Magdalena Beyer: Uniseksy są zwykle mniej wyraziste, trochę jak mydło, mało seksi. Kobiety i mężczyźni powinni pachnieć inaczej, każde w swoim kierunku ;-) Ale w czasach elfowatych młodych ludzi, gdzie różnica płci zaciera się, takie zapach mogą być popularne. Ja jestem pod tym względem bardziej tradycyjna. Kobieta to kobieta a facet to facet i tej różnicy się trzymam i tą różnicę lubię.

Olfaktoria: Wyobraźmy sobie sytuację, w której bierze Pani udział w tzw. blind teście i okazuje się, że zapach, który spodobał się Pani najbardziej, to zapach typu uniseks lub zapach męski. Czy informacja ta odwiodłaby Panią od zakupu tego produktu czy też nie miałoby to dla Pani żadnego znaczenia?

Magdalena Beyer: Trochę sie na perfumach znam, więc łatwo udaje mi się zorientować, co jest zapachem "unisex" w dzisiejszym świecie, co męskim, co damskim... Gdyby jednak spodobał mi się zapach męski (co jest bardziej prawdopodobne niż unisex), to z wielką chęcią bym go kupiła.

Olfaktoria: Brytyjskie badania wykazały, że mężczyźni lubią kobiety pachnące… pieczenią. Co Pani o tym myśli?

Magdalena Beyer: Kobiety niewolnicami garów, pachnące pieczenią (dobrze, że nie boczkiem!)? Niekoniecznie. Może raczej elegancka kobieta pięknie pachnąca, a zapach pieczeni w tle? Faceci zawsze coś chętnie zjedzą ;-)

Olfaktoria: Z pewnością widziała Pani takie filmy jak „Pachnidło“ czy „Zapach kobiety“? Co Pani o nich sądzi?

Magdalena Beyer: Bardzo je lubię i mogę oglądać wiele razy. Za każdym razem z takim samym zainteresowaniem :-) Poza tym tytułowy bohater Pachnidła to mój ulubiony perfumiarz ;-)

Pachnidło Ben Whishaw Jan Baptysta Grenouille

Ben Whishaw jako Jan Baptysta Grenouille / kadr z filmu Pachnidło

Olfaktoria: Myślała Pani o tym, żeby stworzyć kiedyś telewizyjną reklamę perfum Fridge?

Magdalena Beyer: Żeby tak się stało, perfumy Fridge musiałyby się stać produktem masowym, a ja tego raczej nie planuję.

Olfaktoria: Czy ma Pani jakąś swoją ulubioną reklamę perfum?

Magdalena Beyer: Owszem, to reklama Chanel no. 5 z czerwonym kapturkiem i wilkiem z 1998 roku.

Olfaktoria: Gdzie przechowuje Pani swoje perfumy?

Magdalena Beyer: Perfumy stoją na mojej toaletce. Nie przechowuję ich w jakiś specjany sposób, muszą być na widoku, żebym wiedziała, co mam do dyspozycji.

Olfaktoria: Czy stosuje Pani różne perfumy w zależności od nastroju?

Magdalena Beyer: Tak. Nie zawsze jest się tą samą kobietą ;-)

Olfaktoria: W jaki sposób nakłada Pani perfumy?

Magdalena Beyer: Nakładam je za uszami, na nadgarski i pomiędzy piersiami :-) Czasem również na szal i włosy.

Olfaktoria: Czy ma Pani jakieś swoje sprawdzone sposoby na to, by przedłużyć trwałość perfum na skórze?

Magdalena Beyer: Nie szukam takich sposobów. Jak mi mało, to pryskam jeszcze raz :-)

Olfaktoria: Czy jest Pani zwolennikiem metody spryskiwania się perfumami polegającej na tym, żeby wszyscy dookoła te perfumy czuli, czy też wręcz przeciwnie - preferuje Pani w tym zakresie dyskrecję?

Magdalena Beyer: Uważam, że nadmiar w żadnej dziedzinie życia nie jest dobry. Pachnieć trzeba z umiarem.

Olfaktoria: Co Pani sądzi o ludziach, którzy nie używają perfum?

Magdalena Beyer: Uważam, że wiele tracą. Ale jestem tolerancyjna, więc rozumiem, że ktoś może nie lubić, nie chcieć, nie rozumieć lub nie potrzebować swiata zapachów.

 

Zgodnie z Waszymi sugestiami, wywiad podzieliłam na 2 części. Drugą opublikuję jutro :-)

***

Fridge by Yde to polska marka kosmetyczna produkująca naturalne kosmetyki sprzedawane prosto z lodówki. Bez konserwantów, alkoholu etylowego i syntetycznych składników dopuszczalnych przez Ecocert. W ofercie marki znajdują się zarówno produkty pielęgnacyjne jak i zapachy.

Fridge By Yde logo

Logo marki Fridge by Yde

  • Twoja ocena:
  • 4.0 (16 głosów)
Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się do mojego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o perfumach i nie tylko. Nikomu nie ujawnię Twojego adresu!