Moje spotkanie z Edytą Górniak, cz.1: konkurs

wtorek, 24 lipca 2012    0    Lifestyle

Moje spotkanie z Edytą Górniak, cz.1: konkurs

Spotkanie z Edytą Górniak było na mojej liście marzeń od dawna. Nie sądziłam jednak, że tak szybko uda mi się je zrealizować. Dziś, specjalnie na Waszą prośbę opiszę Wam, jak do tego doszło :-)

Edyta Górniak to jedna z najpiękniejszych i najbardziej utalentowanych kobiet polskiego showbiznesu. Często zastanawiałam się nad tym, jaka jest w rzeczywistości (a odkąd piszę o perfumach, również o tym, jakich perfum używa ;-) Czy udało mi się tego dowiedzieć? Oczywiście :-)

Ale zacznijmy od początku...

Wszystko zaczęło się od facebooka. 29 czerwca około północy na swoim facebookowym fanpejdżu Edyta Górniak zamieściła następującą informację:

:: KONKURS ::

Kochani,

Sabat Dobrych Czarownic już za dwa dni. Cieszę się na spotkanie z Wami tym bardziej, ze nowym singlem, CONSEQUENCES, witamy właśnie wakacje.

Ogłaszam konkurs dla Was: do godziny 12 stej, w piątkowe południe, będę czekała na FB na Wasze filmiki - Wasze propozycje interpretacji Nowego Singla CONSEQUENCES.

Wybierzcie dowolny fragment utworu, do którego możecie śpiewać, tańczyć, grać na wszelkich instrumentach, przebierać się, robić wszystko. Chciałabym zobaczyć Waszą wolność interpretacji, kreację, Wasza osobowość i szaleństwo!

Dla najlepszych, dla Zwycięzców, 4 podwójne bilety na sobotni Koncert. Dla najlepszego z najlepszych, specjalna nagroda dodatkowa ..

Ale na razie niech pozostanie ona niespodzianką.

Be free ..

Edi

PS. Rozstrzygnięcie konkursu już za 12 godzin!

Źródło: Facebook / fanpejdż Edyty Górniak

Zazwyczaj chodzę spać dość późno, bo około 2h w nocy. Jednak tego dnia byłam zmęczona i zamierzałam położyć się spać nieco wcześniej. Jak się pewnie domyślacie – nic z tego nie wyszło. Wiadomość o konkursie organizowanym przez artystkę od razu postawiła mnie na nogi. Edytę Górniak chciałam poznać już od dawna, a ten konkurs (a raczej wygranie go) mógł mi to umożliwić. Oczywiście nie wiedziałam wtedy, jaka nagroda czeka na autora najlepszego filmu,  mogłam się tylko domyślać, że będzie to spotkanie z artystką. W przekonaniu tym utwierdziły mnie komentarze fanów Edyty, jakie chwilę później pojawiły się pod informacją o konkursie. Wraz z nimi pojawiły się również pierwsze głosy niezadowolenia i charakterystyczne dla Polaków narzekanie: a to, że konkurs ogłoszono za późno, a to że za krótko trwa (tylko 12h), a to w końcu, że jest za trudny... słowem: każdy powód był dobry, by nie spróbować swoich sił ;-)

Jako że ja mam do tego zupełnie inne podejście, postanowiłam (jak zwykle w takich sytuacjach) zabrać się do roboty ;-) Uwielbiam kreatywne konkursy, przede wszystkim dlatego, że są mało popularne i, co za tym idzie, paradoksalnie o wiele łatwiej jest je wygrać niż takie, w których nagrody przyznawane są drogą losowania, na którego wyniki najczęściej nie ma się żadnego wpływu. A i satysfakcja z wygranej w takim kreatywnym  konkursie jest o niebo większa :-) Zatem szczerze Wam powiem, że zasady konkursu Edyty i narzekający na nie ludzie dodatkowo zmobilizowały mnie do wzięcia w nim udziału. Choć rzecz jasna największym motywatorem była dla mnie od samego początku chęć poznania Edyty Górniak :-)

Jak powstał mój filmik?

Informacja o konkursie pojawiła się na facebooku około północy, a jego rozstrzygnięcie miało się odbyć 12h później. Czasu było niewiele, w związku z czym musiałam wymyślić coś, co byłoby nie tylko kreatywne, ale również szybkie w realizacji. Od początku wiedziałam, że nie będę śpiewać, tańczyć ani rysować. Jednocześnie nie chciałam robić czegoś bylejakiego. Wymyśliłam więc, że zinterpretuję Consequences za pomocą mimiki i gestykulacji. Kilkukrotnie wysłuchałam utworu, przeanalizowałam jego tekst i wybrałam fragment, który moim zdaniem był najłatwiejszy do przedstawienia w wybrany przeze mnie sposób. Założyłam, że film powinien być krótki i trwać około minuty. Montaż i obróbka dłuższego filmu nie wchodziły w grę ze względu na ograniczenia czasowe (zrobienie kilkuminutowej recenzji perfum na YouTube zajmuje mi około 2 dni roboczych).

Film trzeba było zamieścić na YouTube. W związku z tym, że nie chciałam korzystać w tym celu z konta Olfaktoria (subskrybentom zainteresowanym tematyką perfum mogłoby się to nie spodobać), musiałam założyć nowe. Ponadto nie chciałam, żeby ktokolwiek z moich znajomych na facebook‘u dowiedział się o tym, że biorę udział w tym konkursie, więc również i tam założyłam sobie nowe konto. A wszystko to dlatego, że... bałam się reakcji znajomych i tego, że będą się ze mnie śmiać (ja, która wstawiam recenzje perfum na YouTube- trochę to nielogiczne, ale tak właśnie było). Mimo że mój pomysł na filmik był kreatywny, to miałam wrażenie, że takie mimiczne interpretowanie utworów, charakterystyczne dla małych dzieci, wywoła wśród moich znajomych salwy śmiechu, a tego chciałam uniknąć ;-) Po założeniu nowych kont przystąpiłam do pracy nad filmikiem.

Najtrudniejsze było wymyślenie całej koncepcji. Oceniano kreatywność, więc to właśnie pomysł był dla mnie najważniejszy. Po opracowaniu koncepcji musiałam znaleźć odpowiednie rekwizyty (okulary, linijka, mucha), poćwiczyć gesty i mimikę, przygotować ubrania, zrobić próby itp. Następnie musiałam to wszystko nagrać i zmontować. Pod koniec montażu pojawił się problem: okazało się, że nie jestem w stanie zgrać ścieżki dźwiękowej tak, by odpowiadała ona ruchom moich warg (udawałam, że śpiewam, więc zgranie tego było bardzo ważne). Nigdy wcześniej tego nie robiłam, więc miałam z tym bardzo duży problem. Zbliżała się 12h i zaczęłam się bać, że nie zdążę. I... nie zdążyłam ;-) Ostatecznie przesłałam film w o wiele gorszej jakościowo wersji niż zamierzałam. Jednak nie miałam wyjścia- mogłam wysłać film z wadami lub wcale. Wybrałam to pierwsze.

Potem należało już tylko czekać na wyniki. Około 13h dowiedziałam się, że wygrałam bilety na sobotni koncert.

Kochani,

Bravo, bravo, bravo dla Was !!!

Pierwsze dwa zaproszenia podwójne przyznaję już teraz, dla ..... (1) Angeliki Sęk oraz (2) Doroty Goldmann.

Gratuluję Pierwszym ZWYCIĘZCOM !

Chcieć to móc, tak się cieszę że siła jest w Was.

Ponieważ otrzymałam wiele próśb o przedłużenie dla Was czasu trwania Konkursu, abyście mogli przesłać Wasze filmiki - oczywiście robię to z Radością.

Czekam na Wasze prace, szaleństwa, wariacje - dziś do godziny 18 stej.

A dziś wieczorem .. rozstrzygnięcie Konkursu, aby kolejni ZWYCIĘZCY mogli zorganizować się i dojechać do mnie :)

Edi

Źródło: Facebook / fanpejdż Edyty Górniak

Dzięki temu, że przedłużono termin przesyłania prac do 18h zdążyłam poprawić jakość filmu i do wieczora przesłałam nową wersję filmu, która wyglądała tak:

Film nagrywałam wczesnym rankiem, po nieprzespanej nocy. Najśmieszniejsze, że tego w ogóle tutaj nie widać - ach, ten makeup ;-)

Rozwiązanie konkursu pojawiło się w sobotę, około 15h, na kilka h przed rozpoczęciem koncertu w Kielcach...

Moi Drodzy,

Dziś Nasz Wielki Dzień, sabatowy Koncert. Ale ten dzień jest szczególny również dlatego, że tak mocno zaangażowaliście się w Nasz Konkurs.

Ponownie gratuluję ZWYCIEZCOM, ale szczególnie dziękuję tym, którzy tym razem nie zwyciężyli – za piękne filmiki, za zaangażowanie, za odwagę i starania, za to że oddaliście swoje serce, że Jesteście.

Do następnego razu Kochani, po prostu, Walka trwa !

A teraz moment szczególny .. jeden ZWYCIEZCA !
Czy ZWYCIEZCĄ może być Kobieta, skoro to „ten” ZWYCIEZCA ..?

Doroto, Twoje staranie i pomysł, otwartość i energia, uśmiech oraz interpretacja stworzyły szczególny obraz. Tego wszystkiego GRATULUJĘ !

Tym „Jednym spośród ZWYCIEZCÓW”, zostajesz właśnie TY. Kochani – gratulacje dla DOROTY GOLDMANN.

Dorotko, a MY spotykamy się zaraz po 20 stej w mojej garderobie ..

Edi

Źródło: Facebook / fanpejdż Edyty Górniak

Możecie sobie wyobrazić, jak wielka była moja radość, gdy się dowiedziałam, że to właśnie ja wygrałam ten konkurs - zaczęłam wprost skakać ze szczęścia :-) Niedługo później byłam w drodze do Kielc...

Co się tam wydarzyło? Jak wyglądało moje spotkanie z Edytą oraz jaka w rzeczywistości jest ta artystka? O tym już niebawem na blogu :-)

  • Twoja ocena:
  • 4.4 (18 głosów)
Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się do mojego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o perfumach i nie tylko. Nikomu nie ujawnię Twojego adresu!