Oriflame Rock Angel vs Viktor & Rolf Flowerbomb - kolejny plagiat w wydaniu Oriflame

wtorek, 26 lipca 2011    0   

Oriflame Rock Angel vs Viktor & Rolf Flowerbomb - kolejny plagiat w wydaniu Oriflame

Firma Oriflame notorycznie kopiuje flakony perfum znanych zagranicznych marek, czego przykładem jest flakon najnowszych damskich perfum marki o nazwie Oriflame Rock Angel, stanowiący wierną kopię Flowerbomb duetu Viktor & Rolf.

HISTORIA SUKCESU

Powstały w 2005 roku Flowerbomb niemal od razu stał się bestsellerem sprzedażowym. Do dziś pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się damskich zapachów w perfumeriach na całym świecie. Złożyło się na to co najmniej kilka czynników:

VIktor & Rolf1) Debiut

Przede wszystkim był to pierwszy zapach stworzony przez holenderski duet projektantów, co zwykle w takim przypadku wzbudza powszechne zainteresowanie skutkujące dodatkową, darmową reklamą i  lepszą sprzedażą. Należy przy tym zaznaczyć, że moment pojawienia się takiej premiery na rynku stanowi bardzo ważny sprawdzian potencjału danej marki, weryfikując w ten sposób jej pozycję na rynku. Popularny zapach stanowi zatem swego rodzaju wytrych otwierający drzwi do ekspansji na nowe rynki i umożliwiający dalszy, bardziej dynamiczny rozwój marki. Viktor Horsting ( jeden ze współzałożycieli Viktor & Rolf) doskonale zdawał sobie z tego sprawę. "We didn't want a niche fragrance ... we wanted it to be big." - powiedział w jednym z wywiadów.

2) Trzy nosy

Do pracy nad zapachem zatrudniono trzy niezwykle utalentowane "nosy": Olivier'a Polge, Carlos'a Benaim i Domitille Bertier, co poskutkowało stworzeniem bardzo ciekawej i oryginalnej kompozycji. I mimo głosów niezadowolenia, jakie pojawiły się w związku ze zbytnim podobieństwem Flowerbomb do kultowego Angel'a (choć głównie pod względem słodkości i intensywności), nie odbiło się to negatywnie na jego sprzedaży.

3) Kampania reklamowa

Kolejnym czynnikiem, jaki przyczynił się do sukcesu Flowerbomb była bardzo ciekawa kampania reklamowa, ukazująca modelkę z twarzą owiniętą w kawałek różowego materiału układającego sie na kształt róży (jednego z głównych składników zapachu). 

Viktor Rolf Flowerbomb plakat

Granat4) Flakon

Niewątpliwie jednym z najważniejszych czynników, jakie zadecydowały o sukcesie Flowerbomb był jego niezwykle charakterystyczny flakon inspirowany kształtem granata. Oszlifowaną na wzór diamentu buteleczkę zaprojektował słynny Fabien Baron z agencji Baron & Baron. Pomysł na zneutralizowanie negatywnych skojarzeń związanych z granatem za pomocą różowego koloru okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.

5) Bombowa nazwa

Powstała z połączenia dwóch angielskich wyrazów nazwa wyróżniała się na tle nudnych i bezbarwnych: eau de toilette, eau de parfum, eau fresh czy l'eau. Podkreślając mocną, kwiatową i "wybuchową" kompozycję zapachu, wspólnie z flakonem stworzyła niezwykle spójną całość.

"Wiedzieliśmy, że to będzie sukces. Wystarczy spojrzeć na klasyczne perfumy, istnieje kilka kluczowych elementów, składających sie na miks: ciekawy/zaskakujący zapach, innowacyjny flakon, unikalna nazwa oraz kreatywna kampania reklamowa. Flowerbomb Viktor & Rolf stanowi perfekcyjne połączenie wszystkich tych elementów." - powiedział Marie-Josée Lamothe, wice-prezydent i general manager marek luksusowych L’Oréal (dystrybutora i producenta zapachu).

We knew right away that it was going to be a success. If we look at great classic fragrances, there are key elements that are always part of the mix: a surprising scent, an innovative bottle, a unique name and a creative advertising campaign. Flowerbomb from Viktor & Rolf has the perfect balance of all these elements.

via: nationalpost.com

ORIFLAME - MISTRZ PATCHWORK'OWYCH PLAGIATÓW

Spektakularny sukces różowej bomby "zainspirował" Oriflame do stworzenia jej kopii. Celem zachowania pozorów oryginalności flakon Rock Angel zamiast zatyczki w kształcie charakterystycznej dla Viktor & Rolf pieczęci zaopatrzony został w charms'a w kształcie serduszka. Ten modny kiczowaty dodatek pojawił się do tej pory między innymi w takich zapachach jak: Someday Justina Biebera czy Royal Desire Christiny Aguilery.

Prócz flakonu firma Oriflame skopiowała również pomysł na kampanię reklamową. Wygląd, kolorystyka, a także wybór ambasadorki perfum podyktowany został kampanią promującą zapach Black Star Avril Lavigne.

Oriflame Rock Angel plakat

Avril Lavigne Black Star

Oriflame to mistrz patchwork'owych plagiatów: od jednej marki kradnie pomysł na flakon, od innej na kampanię reklamową. Powstały w wyniku tych zabiegów czekoladopodobny twór sprzedaje następnie jako coś własnego. Niestety wciąż z powodzeniem...

  • Twoja ocena:
  • 3.9 (14 głosów)
Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się do mojego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o perfumach i nie tylko. Nikomu nie ujawnię Twojego adresu!