Candy Girl: kiedy byłam mała, podkradałam perfumy mojej mamie

czwartek, 26 kwietnia 2012    0    Wywiady

Candy Girl: kiedy byłam mała, podkradałam perfumy mojej mamie

Wywiad z Barbarą Hetmańską - młodą polską piosenkarką o pseudonimie Candy Girl.

Olfaktoria: Kojarzysz jakieś zapachy ze swojego dzieciństwa?

Candy Girl: Z tamtym okresem kojarzą mi się przede wszystkim zapachy kulinarne, w szczególności wypieki mojej babci. Pamiętam również zapachy wsi, na której spędziłam dużą część swojego dzieciństwa, takie jak: świeże powietrze, siano czy las.

Olfaktoria: Kilka lat mieszkałaś w Niemczech. Jakie zapachy kojarzą Ci się z tym krajem?

Candy Girl: Z Niemcami zawsze będzie mi się kojarzyć uwielbiany przeze mnie zapach czekolady i pralin. W sumie to trochę dziwne, bo nie jestem fanką tych smakołyków.

Olfaktoria: Czy poza czekoladą i pralinami lubisz jeszcze jakieś inne zapachy?

Candy Girl: Owszem. Bardzo podoba mi się zapach winylowych płyt i papieru. Muszę przyznać, że lubię wąchać książki i czasopisma, zwłaszcza nowe.

Olfaktoria: Pamiętasz, kiedy zaczęłaś używać perfum?

Candy Girl: Niestety nie. Przypominam sobie natomiast, że kiedy byłam mała, podkradałam perfumy mojej mamie. Pamiętam też, że moja babcia zawsze dbała o to, żeby na mojej półeczce w pokoju znajdowały się różne zapachy. W związku z tym można powiedzieć, że perfum zaczęłam używać dość wcześnie.

Olfaktoria: Jakich perfum używałaś do tej pory?

Candy Girl: Na początku, przez kilka lat, używałam perfum Kenzo Flower by Kenzo. Kiedy przestały mi się one podobać, zmieniłam je na Lancome Miracle Forever. Używałam również limitowanej edycji perfum Escada Marine Groove.

 

Perfumy Kenzo Flower by Kenzo     Perfumy Lancome Miracle Forever     Perfumy Escada Marine Groove

Od lewej: Kenzo Flower by Kenzo, Lancome Miracle Forever, Escada Marine Groove

Olfaktoria: A dziś? Jakie perfumy lubisz najbardziej?

Candy Girl: Aktualnie posiadam w swojej kolekcji kilka zapachów, m.in. Paco Rabanne Black XS Pour Elle EDT i Aura by Svarovski. Jednak moim ulubionym zapachem jest w tej chwili Chocolate Toffee EDT z Sephory (ulubiona perfumeria Candy Girl – przyp.red.), którego używam na zmianę z Jimmy Choo EDP.

 

Perfumy Paco Rabanne Black XS Pour Elle     Perfumy Aura By Swarovski     Perfumy Jimmy Choo edp

Ulubione perfumy Candy Girl (od lewej): Paco Rabanne Black XS Pour Elle EDT, Aura by Swarovski, Jimmy Choo EDP

Olfaktoria: Jesteś gadżeciarą. Zakładam zatem, że kupując perfumy  przywiązujesz wagę do ich marki i opakowania?

Candy Girl: Lubię gadżety, ale te związane z perfumami uważam za kiczowate i zwyczajnie zbędne w moim życiu. Zarówno marka jak i opakowanie nie mają dla mnie żadnego znaczenia, kiedy kupuję perfumy. W przeciwnym wypadku nie używałabym Chocolate Toffee EDT, które kosztują 16 zł (cena za perfumetkę o pojemności 10 ml – przyp.red.).

Olfaktoria: Zdarzyło Ci się kiedyś kupić zapach, który na początku bardzo Ci się podobał, a później wprost nie mogłaś go znieść?

Candy Girl: Nie, aż tak to nie. Posiadam jednak perfumy, które mimo że kiedyś bardzo mi się podobały, to jednak z czasem przestałam ich używać. To Salvatore Ferragamo Incanto Bloom.

Perfumy Salvatore Ferragamo Incanto Bloom

Salvatore Ferragamo Incanto Bloom

Olfaktoria: Co sądzisz o kupowaniu perfum w prezencie?

Candy Girl: Nigdy tego nie robię. Perfumy to bardzo indywidualna sprawa, więc bardzo ciężko byłoby mi trafić w czyjś gust. Dlatego też swoim znajomym robię inne prezenty.

Olfaktoria: Czy posiadasz jakieś sprawdzone sposoby na to, by  przedłużyć trwałość perfum na skórze?

Candy Girl: Nie stosuję żadnych szczególnych metod, po prostu używam perfum. Jeśli natomiast wychodzę gdzieś wieczorem i chcę, żeby perfumy były bardziej i dłużej wyczuwalne na mojej skórze, to wtedy po prostu obficiej się nimi spryskuję.

Olfaktoria: Używasz perfum przed pójściem spać?

Candy Girl: Nie. Jakoś nigdy nie przyszło mi to do głowy. Jedyne, co robię, to używam balsamu do ciała o zapachu waniliowym (wanilia, to obok czekolady i toffee jeden z ulubionych zapachów Candy Girl- przyp.red.).

Olfaktoria: Jaki był najmilszy komplement dotyczący perfum, jaki kiedykolwiek otrzymałaś?

Candy Girl: “Uwielbiam Twój zapach”. Może nie jest to zbyt wyszukany komplement, ale dla mnie o wiele ważniejsze jest to, kto go wypowiada. Przyjemność sprawiają mi również komplementy przyjaciółki, zwłaszcza wtedy, kiedy okazuje się, że zapach, który nie przypadł jej do gustu, na mojej skórze pachnie naprawdę pięknie.

Olfaktoria: Czy zdarzyło Ci się kiedyś zaczepić kogoś na ulicy, żeby zapytać go o to, czym pachnie?

Candy Girl: Nie, ale niejednokrotnie zdarzyło mi się zapytać o to swoich znajomych- mężczyzn, zazwyczaj wtedy, kiedy zapach mi się podobał.

Olfaktoria: Ciekawi mnie, co byś zrobiła w sytuacji odwrotnej, gdyby jakiś facet z Twojego otoczenia brzydko pachniał albo,mówiąc kolokwialnie, śmierdział?

Candy Girl: Jeżeli to byłby facet, z którym umówiłam się pierwszy raz albo taki, którego dopiero co poznałam, to z pewnością nie chciałabym się z nim już więcej spotkać.

Olfaktoria: Co myślisz o ludziach, którzy w ogóle nie używają perfum?

Candy Girl: Myślę, że najprawdopodobniej wynika to z tego, że jeszcze nie znaleźli oni dla siebie tego odpowiedniego zapachu.

Olfaktoria: Myślałaś kiedyś o tym, żeby stworzyć własne perfumy?

Candy Girl: Oczywiście! Dwa lata temu zgłosiła się do mnie z taką propozycją jedna z firm farmaceutycznych, wspólnie z którą stworzyłam kolekcję kilku zapachów. Jednak ostatecznie nie pojawiły się one w sprzedaży. Ale może to i dobrze, ponieważ dzisiaj zapachy mają dla mnie zupełnie inne znaczenie niż kiedyś.

Olfaktoria: Co dokładnie masz na myśli?

Candy Girl: Myślę, że dwa lata temu moja świadomość zapachowa była trochę ograniczona. Kiedyś zapachy nie miały dla mnie zbyt dużego znaczenia. Dzisiaj wręcz przeciwnie- odgrywają w moim życiu bardzo ważną rolę. Zmieniło się to w momencie, kiedy zaczęłam częściej podróżować. Zauważyłam, że każde miejsce, w którym się pojawiam, posiada swój własny, charakterystyczny zapach. I to mnie zafascynowało. Do dziś pamiętam niesamowity zapach Dominikany. Mieszanką tamtejszego piasku i oceanu przesiąknęły wszystkie moje ubrania, dzięki czemu zapach tej wyspy czułam jeszcze długo po powrocie do Polski.

Dominikana

Dominikana 

Olfaktoria: Załóżmy, że otrzymujesz dziś propozycję stworzenia własnych perfum. Jak je sobie wyobrażasz?

Candy Girl: Z pewnością stworzyłabym dwa zapachy. Jeden byłby lekki i przyjemny, przeznaczony do używania na co dzień, a drugi byłby typowo wieczorowy: bardzo tajemniczy, pociągający i uwodzicielski.

Olfaktoria: Co sądzisz o celebrytach i gwiazdach tworzących własne perfumy?

Candy Girl: Nie mam nic przeciwko temu. Ważniejsze jest dla mnie to, jak ktoś podchodzi do zapachu. Podczas gdy jedne gwiazdy tworzą perfumy po to, by spełnić swoje marzenia, inne traktują to jako dodatkowe źródło dochodu, przez co bardziej skupiają się na reklamie niż na jakości perfum. Zdecydowanie wolę tę pierwszą opcję- wówczas przynajmniej mogę mieć nadzieję na to, że powstanie jakaś ciekawa kompozycja.

Olfaktoria: Zakładam, że zwracasz uwagę na reklamy perfum. Czy masz jakąś swoja ulubioną?

Candy Girl: Aktualnie jest nią najnowsza reklama perfum Dolce& Gabbana The One Sport.

Olfaktoria: Niech zgadnę – to przez tego modela?

Candy Girl: Oczywiście! Jest niesamowicie przystojny. I ma naprawdę piękne ciało.

Reklama perfum Dolce & Gabbana The One Sport

Reklama perfum Dolce& Gabbana The One Sport

Olfaktoria: Powracając do perfum gwiazd. Która polska gwiazda powinna Twoim zdaniem  stworzyć własne perfumy?

Candy Girl: Justyna Steczkowska. Jestem przekonana, że stworzone przez nią perfumy byłyby równie niezwykłe jak ona sama.

Olfaktoria: Wydałaś niedawno nowy, dwupłytowy album zatytułowany „Miedzy jawą a snem“. Jak opisałabyś go za pomocą zapachów?

Candy Girl: Płyta Pop byłaby z pewnością kolorową, owocowo-kwiatową kompozycją, z dodatkiem moich ulubionych składników, czyli wanilii i czekolady. Natomiast płyta Electro, ze względu na to, że jest bardzo imprezowa, pachniałaby jak koktajle alkoholowe. Bez wątpienia obie płyty zawierałyby feromony. Tak to sobie właśnie wyobrażam.

Candy Girl między jawą a snem okładka płyty

Okładka najnowszej płyty Candy "Między jawą a snem"

******

Przydatne linki:

Poniżej teledysk Candy Girl do utworu: "Jesteś jak sen"

  • Twoja ocena:
  • 3.8 (19 głosów)
Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się do mojego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o perfumach i nie tylko. Nikomu nie ujawnię Twojego adresu!