Muzyka w służbie perfum, czyli trend muzyczny we współczesnym perfumiarstwie

poniedziałek, 16 stycznia 2012    0   

Muzyka w służbie perfum, czyli trend muzyczny we współczesnym perfumiarstwie

Interferencja (wzajemne przenikanie się) różnych dziedzin sztuki to zjawisko występujące dosyć powszechnie. O ile jednak bez problemu można wskazać przykłady wzajemnego przenikania się świata muzyki z filmem (np. muzyka filmowa) czy teatrem (np. balet), o tyle w kontekście perfum przez długi czas był z tym duży problem. Kiedy już jednak podjęto pierwsze próby, okazało się, że te dwie dziedziny sztuki z powodzeniem można łączyć na wielu różnych płaszczyznach.

Nuty, akordy, harmonia, temat, kompozycja... To określenia charakterystyczne dla świata muzyki. Ale nie tylko. Używa się ich również w przemyśle perfumiarskim, do opisów poszczególnych zapachów. W tym kontekście te dwie dziedziny sztuki mają ze soba wiele wspólnego. Jednak nomenklatura to nie jedyna rzecz, jaka je łączy.

Biznes perfumeryjny coraz częściej inspiruje się światem muzyki. Najliczniejszą kategorię w tym trendzie stanowią kampanie reklamowe perfum z udziałem największych gwiazd muzyki. Podczas gdy jedni zostają twarzami zapachów znanych światowych marek (Taylor Momsen w reklamie perfum John Galliano Parlez - moi d’ Amour, Enrique Iglesias dla Azzaro pour Homme czy DJ Paul van Dyk w reklamie perfum Oriflame Mirage), inni tworzą własne marki zapachowe. I choć jest to głównie domena piosenkarek (Britney Spears, Celine Dion, Kylie Minogue i in.), to coraz częściej na stworzenie własnego portfolio perfumowego decydują sie również mężczyźni (Sean John, Usher, Peter Andre i in.)

Mimo że często artyści mają niewielki wpływ na kształt i zapach swych perfum,  to i tak sygnowane przez nich zapachy masowo kupuja ich wierni fani. Nic dziwnego zatem, że w ostatnim czasie najpopularniejszymi perfumami świata nie są propozycje Diora czy Chanel, ale... ”Someday” Justina Biebera - premierowy zapach młodziutkiego piosenkarza (i współczesnego idola nastolatek), o którym mówi się, że ma szansę stać się najlepiej sprzedającą się premierą zapachową wszech czasów.

Z racji tego, że nic tak dobrze nie sprzedaje produktów jak znane nazwisko, zdarza się, że perfumy sprzedają... umarli artyści. Opatrzone nazwiskami nieżyjących artystów perfumy sprzedaja takie marki jak: My DNA Fragrance (Michael Jackson M i Elvis Presley Black Suede) i polska firma Miraculum (perfumy Chopin).

Wdzięcznym obiektem muzycznych eksperymentów bardzo często bywają flakony perfum. W natłoku dość podobnych butelek do siebie butelek (głównie w kształcie różnej wielkości prostopadłościanów), wyróżniają się te o kształcie gitary (Anna Sui Rocke Me!) mikrofonu (Azzaro Decibel), płyty gramofonowej (Tommy Hilfiger Loud) czy iPoda (Givenchy Play).

Cytat muzyka

Dla prawdziwych kolekcjonerów i wielbicieli znanych zapachów powstają natomiast limitowane edycje, które skutecznie odświeżają wizerunek danej marki (i kreowanego przez nia zapachu), oraz przyciągają do niego nowych klientów. W tym celu wyposaża sie je  np. w pozytywki (Jean Paul Gaultier Music Box, YSL Baby Doll Music Box). Dopracowane w najdrobniejszych szczegółach opakowania sprawiają, że perfumy cieszą już nie tylko zmysł powonienia, ale także wzroku, dotyku i słuchu.

Coraz częściej powstają również perfumy inspirowane muzyką w sposób holistyczny, począwszy od nazwy i selling line‘u poprzez kształt flakonu i opakowanie zewnętrzne, aż po kampanię reklamową, z twarzami zapachowymi i muzyką zespołów je reklamujacych (np. Azzaro Decibel, Tommy Hilfiger Loud). W takich przypadkach ma to na celu głównie dotarcie do miłośników określonych gatunków muzycznych, którzy poprzez używanie danych perfum mogą podkreślić swój silny związek z danym nurtem. W rezultacie na rynku znaleźć można perfumy zarówno perfumy popowe (Givenchy Play), rockowe (John Varvatos Rock Volume One), jak i punk – rockowe (Sex Pistols Etat Libre d‘Orange), a także zapachy niszowe, takie jak inspirowana sambą Batucada (L’Artisan Parfumeur).

Czasami współpraca tych dwóch dziedzin przybiera niespodziewane obrót. Przekonał się o tym Guerlain, który zupełnym przypadkiem wszedł w konflikt z zespołem Metallica. O tym i o wielu innych rzeczach poniżej.

L'Artisan Parfumeur Batucada - Brazylia o zapachu samby i drinka

Perfumy L'artisan Batucada

Na pierwszy rzut trudno odgadnąć, że "Batucada" jest zapachem powstałym wskutek inspiracji muzyką. Zazwyczaj bowiem perfumierze z L'Artisan Parfumeur czerpią wenę z konkretnych miejsc lub ulubionych składników. A jednak kompozycja legendarnego producenta niszowych perfum od początku do końca swój charakter zawdzięcza brazylijskiej sambie. Już sama nazwa - Batucada została zaczerpnięta od nazwy charakterystycznego rytmu wybijanego na perkusji w tym właśnie gatunku. Aby nadać zapachowi autentycznych południowych emocji, do stworzenia go oprócz etatowego "nosa" firmy - Karine Vinchon, zaproszono także Elizabeth Maier, specjalistkę od perfum rodem z São Paulo. W nucie głowy Batucady wyczuwalny jest aromat tradycyjnego brazylijskiego drinka caipirinha. Na premierze zapachu pojawili się m.in. muzycy i tancerki samby. Dzięki tak starannie opracowanej koncepcji powstał autentyczny zapach pachnący muzyką.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2011
Nosy: Karine Vinchon we współpracy z Elizabeth Maier
Składniki:
  • nuty głowy: brazylijski drink Caipirinha (limonka, cachaca, listki mięty)
  • nuty serca: gardenia tahitańska, ylang-ylang
  • nuty bazy: nuty wodne, kokos, sól morska
Przydatne linki:

Tommy Hilfiger Loud - rock, winyle i modne twarze

Perfumy Tommy Hilfiger Loud for Her for Him

W innym, ostrzejszym kierunku podążyli autorzy kolejnego zapachu. Perfumy „Loud” (w wersji dla niej i dla niego) od projektanta Tommy'ego Hilfigera mają podobać się przede wszystkim ludziom młodym, lubiącym głośną, rock'n'rollową muzykę, ale nie tę spod znaku starych rockmanów, tylko modnych, młodych i wystylizowanych kapel. Zespół pięciu pracowników domu mody i agencji reklamowej przez rok starał się nadać tej kreacji jak najbardziej spójny wizerunek przemawiający do wybranej grupy docelowej. W ten sposób narodził się pomysł na flakon inspirowany kształtem płyty winylowej ( nie wspominając już o opakowaniu zewnętrznym, z którego perfumy wyjmuje się dokładnie tak, jak płytę winylową ). Do udziału w kampanii reklamowej Loud zaproszono młodą grupę „The Ting Tings”, która swoją debiutancką płytą nieźle namieszała w muzycznym świecie. Twarzą zapachu zapachu została Daisy Lowe, modna i wzięta modelka młodego pokolenia, kojarzona głównie ze współpracą z Vivienne Westwood i Markiem Jacobsem.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2010 rok
Nosy: Yann Vesnier we współpracy z Aurelien Guichard

Składniki:

Loud For Her:

  • Nuty zapachowe: róża, liczi, paczula

Loud For Him:

  • Nuty zapachowe: róża, tytoń, paczula
Ciekawe linki:

Azzaro Decibel - młodzi, gniewni i... pachnący

Perfumy Azzaro Decibel Julian Casablancas

Do fanów podobnej muzyki kierowany jest również zapach, wyprodukowany przez francuską firmę perfumeryjną Azzaro. „Decibel” to męska propozycja dla młodych, gniewnych miłośników ostrego brzmienia. Dlatego na twarz reklamową perfum został wybrany Julian Casablancas, lider kultowej już nowojorskiej kapeli gitarowej „The Strokes”. W spocie reklamowym widzimy go, jak wykonuje na koncercie specjalnie skomponowany na tę okazję premierowy utwór, a na koniec rzuca się w tłum fanów, niesiony na ich rękach. Całość rockowego charakteru perfum dopełniają: slogan reklamowy: "The essence of rock", a także flakon w kształcie mikrofonu, z wygrawerowanym na nim napisem: "The bottle becomes an object, the microphone becomes a bottle." Zgodnie z duchem czasu, kampanii reklamowej towarzyszy fan page na Facebooku, na którym można znaleźć specjalną aplikację, dzięki której fani „The Strokes” i nie tylko mogą wspólnie wymieniać się informacjami o koncertach zespołu.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2011 rok
Składniki:
  • Nuty głowy: aldehydy, lukrecja, cytryna
  • Nuty serca: fiołek, kadzidło
  • Nuty bazy: wetyweria z Haiti, bob tonka, wanilia
Przydatne linki:

Givenchy Play - druga twarz iPoda

Perfumy Givenchy Play for her for him

Produkujący perfumy od 1957 roku dom mody Givenchy postanowił również pójść z duchem czasu i wypromować zapachy inspirowane muzyką, współczesnością i powszechnym dostępem do nowoczesnych technologii. Koncepcja tych perfum bierze swój początek w symbolice “play” jako uniwersalnego, rozpoznawanego na całym świecie znaku. Kształt flakonu w kilku wersjach kolorystycznych jest dosłowną interpretacją wyglądu odtwarzacza iPod, wielkiego przeboju firmy Apple, bez którego miliony ludzi nie wyobrażają sobie dziś życia. Twarzami kompanii reklamowej zostali: kanadyjska modelka i aktorka Noot Seear oraz megapopularny piosenkarz Justin Timberlake, który jest idealnym ucieleśnieniem wartości reprezentowanych od samego początku przez Givenchy, czyli francuskiej elegancji i amerykańskiego przepychu.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2008 rok
Nosy: Emilie Coppermann i Lukas Sieuzac pod kierownictwem Francoise Donche – eksperta ds. zapachów Givenchy
Składniki:

Play For Her:

  • Nuty głowy: kwiat pomarańczy, różowy pieprz
  • Nuty serca: gardenia z Tahiti, orchidea, drzewo Amyris
  • Nuty bazy: drzewo sandałowe, paczula, benzoin, bób tonka

Play Intense For Her:

  • Nuty głowy: kwiat pomarańczy, różowy pieprz, brzoskwinia
  • Nuty serca: magnolia, gardenia z Tahiti, orchidea
  • Nuty bazy: drzewo sandałowe, paczula, benzoin, bób tonk

Play For Him:

  • Nuty głowy: bergamotka, mandarynka, gorzka pomarańcza, grejpfrut
  • Nuty serca: drzewo Amyris, czarny pieprz, kwiat kawy
  • Nuty bazy: wetyweria, paczula

Play Intense for Him:

  • Nuty głowy: bergamotka i mandarynka
  • Nuty serca: drzewo Amyris, różowy pieprz, drzewo kawowe
  • Nuty bazy: labdanum, fasola tonka, wetiwer, paczula
Przydatne linki:

Jean Paul Gaultier: Classique, Le Male i Fleur du Male Music Box - urok melodii sprzed lat

Perfumy Jean Paul Gaultier Classique limited edition

Inspiracje muzyczne w branży perfumeryjnej nie muszą jednak koniecznie oznaczać “pójścia na całość” i wykreowania od podstaw muzycznego zapachu. Muzyka może być także pretekstem do wypuszczenia na rynek limitowanej wersji znanego zapachu, aby nadać mu nowe oblicze i pozyskać dlań nowych fanów. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku sprzedaży limitowanej edycji kultowych perfum od Jeana Paula Gaultiera: „Classique”, Le Male oraz Fleur du Male. Wystylizowane na staromodną pozytywkę zestawy opatrzone nazwą „Music Box” ukazały się na rynku w 2008 roku i miały być atrakcyjną propozycją na gwiazdkowy prezent. Po  ich otwarciu można było usłyszeć klasyczne piosenki z lat 50: „The Entertainer” Scotta Joplina i „Love me tender” samego Elvisa Presleya. Isabelle Fulconis, szefowa działu marketingu w firmie Jean Paul Gaultier Parfums twierdzi, że pomysł ten wyszedł od samego projektanta, który chciał w ten sposób wzbudzić w klientach świąteczną atmosferę, a przy tym przywołać wspomnienia z dzieciństwa.

Informacje dodatkowe
Premiera:
  • Classique: oryg. 1993 rok, edycja limitowana: 2008 rok
  • Le Male: oryg. 1995 rok, edycja limitowana: 2008 rok
  • Fleur du Male: oryg. 2008 rok, edycja limitowana: 2008 rok
Nos:
  • Classique: Jean Paul Guerlain
  • Le Male: Francis Kurkdijan
  • Fleur du Male: Francis Kurkdijan
Składniki:

Classique:

  • nuty głowy - bergamotka, mandarynka
  • nuty serca - piwonia, kwiat pomarańczy
  • nuty bazy - irys, wanilia

Le Male:

  • bergamotka, kardamon, kwiat pomarańczy, lawenda, cynamon, kminek rzymski, piżmo, ambra, wanilia, bób tonka

Fleur du Male: 

  • nuta głowy: olejek z łodyg i liści gorzkiej pomarańczy
  • nuta serca: kwiat pomarańczy, paproć, wanilia
  • nuta bazy: kumaryna
Ciekawe linki:

Yves Saint Laurent Baby Doll Music Box - brokat i róż dla prawdziwej Baby Doll

Perfumy YSL Baby Doll Music Box

Wcześniej na pomysł wypuszczenia na rynek limitowanej edycji swojego zapachu w wersji  z pozytywką wpadł dom mody Yves Saint Laurent. W kolekcji „Sparkling Collector” ukazały się trzy specjalne wersje „Baby Doll”, w tym muzyczna „Music Box”, zamknięta w słodkim, różowym pudełku, grającym po otwarciu. W tym przypadku nie wygrywa ona starych hitów, lecz kompozycję, stylizowaną na tradycyjne melodie z pozytywki. Ponadto, ekskluzywne opakowanie charakteryzuje się tym, że w środku flakonu znajduje się brokat, który połyskuje przy potrząśnięciu. Całość dobrze komponuje się ze słodkim i nieco inafantylnym charakterem klasycznej „Baby Doll”, której zapach pozostawiono bez zmian.

Informacje dodatkowe
Premiera: oryg. 2000  rok, edycja limitowana: 2007 rok
Nosy: Ralf Schweiger, Cecile Matton
Składniki:
  • Nuty głowy: czarna porzeczka, pomarańcza, jabłko, ananas
  • Nuty serca: róża, frezja, konwalia, heliotrop
  • Nuty bazy: cedr, drzewo sandałowe, bób tonka, wanilia

Guerlain Aqua Allegoria Metallica / Metalys - od wpadki do gratki

Perfumy Guerlain Aqua Allegoria Metallica

Dom mody Guerlain, choć wbrew swej woli, także miał kontakty z przedstawicielami świata muzycznego i to z zupełnie odmiennej półki stylistycznej. Choć znana seria „Aqua Allegoria” nigdy powiązań z muzyką nie miała, nieoczekiwanie znalazła się w centrum uwagi z racji na konflikt z zespołem...Metallica. Zespół ten, znany z twardego podejścia do dochodzenia swoich praw (np. słynna sprawa z serwisem Napster), pozostał nieugięty, kiedy dowiedział się, że taką samą nazwę ma nosić nowy flakon perfum Guerlain. Choć sprawa może wydawać się absurdalna, dom mody ugiął się pod roszczeniami zespołu i ostatecznie wycofał perfumy o tej nazwie ze swojego butiku, a nową partię przemianował na Metalys. Całe to zamieszanie wywołane było specjalną oprawą flakonu, zdobioną metalowymi ornamentami, skąd wzięła swój początek kłopotliwa nazwa. Ostatecznie, po kilku latach „Aqua Allegoria” w wersji Metallica stała się prawdziwą gratką dla kolekcjonerów i osiąga zawrotne sumy na aukcjach internetowych.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2000 rok
Nos: Jean Paul Guerlain
Składniki:
  • nuty głowy: wanilia
  • nuty serca: bergamotka, goździk, ylang-ylang
  • nuty bazy: irys, bób tonka

Gwen Stefani Harajuku Lovers Music - japońska specjalność rodem z USA

Perfumy Gwen Stefani Harajuku Lovers Music

Od kilku lat dynamicznie rośnie liczba światowych artystów muzyki pop, którzy w ramach promocji swojej osoby wypuszczają na rynek kolejne wersje swoich zapachów. Na ten sam pomysł wpadła Gwen Stefani, która u szczytu swojej kariery zaproponowała swoim fanom i nie tylko kolekcję pięciu perfum z serii „Harajuku Lovers”. Kolekcja jest o tyle ciekawa, że jej wizerunek jest niezwykle spójny z tym, co na scenie prezentuje Gwen. 5 zapachów to pięć różnych sylwetek dziewcząt, z których jedna - “G” to sama piosenkarka, a cztery pozostałe: „Love”, „Angel”, „Music”, „Baby”, wzorowane są na japońskich tancerkach, towarzyszących jej podczas trasy koncertowej o tej samej nazwie. Japonia jest słowem - kluczem do zrozumienia całej tej koncepcji. Piosenkarka od wielu lat interesuje się kulturą Japonii, a zwłaszcza specyficzną modą młodych Japończyków, którą głównie można podziwiać właśnie na ulicy Harajuku. Miejsce to stało się kolebką stylów, takich jak „Gothic Lolita” czy „Princess Girl”, które później zagościły także na ulicach europejskich i amerykańskich.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2005 rok
Nos: Honorine Blanc
Składniki:
  • Nuty głowy: klementynka, gruszka
  • Nuty serca: jaśmin, wiciokrzew, groszek pachnący
  • Nuty bazy: piżmo, wanilia
Przydatne linki:

Sex Pistols Etat Libre d'Orange - bunt nie pierwszej młodości

Perfumy Sex Pistols Etat Libre Dorange

Inspiracja muzyką podczas tworzenia nowych perfum może przynosić wyjątkowo zaskakujące efekty, a takie niewątpliwie są rezultaty współpracy francuskiej niszowej firmy Etat Libre d'Orange z punkową kapelą „Sex Pistols”. Otoczka towarzysząca ich muzyce i punkowej stylistyce, bynajmniej nigdy nie kojarzyła się z przyjemnymi zapachami. Naczelne zasady towarzyszące ich ideologii, czyli chaos i anarchia, również nieszczególnie przystają do wykwintnego świata perfum. Nie stanowiło to jednak przeszkody dla słynącej z kontrowersyjnych pomysłów firmy Etat Libre d'Orange, która ma już w swojej kolekcji zapachy dla zwierząt czy perfumy o aromacie różnych ludzkich wydzielin. Mimo wykorzystania w oprawie graficznej okładki singla “God save the queen”, całość jednak nie prezentuje się zbyt kontrowersyjnie. Sprzedawana w dużej sieci perfumerii kompozycja składa się z dość konwencjonalnych, choć nietypowo zestawionych składników. Klimat tego zapachu bardziej oddaje więc atmosferę współczesnych „Sex Pistols” niż tych z lat 70.

Informacje dodatkowe
Premiera: 2010 rok
Nos: Mathilde Bijaoui
Składniki: świeże przyprawy, cytrusy, skóra, nuty drzewne i zwierzęce, paczuli
Ciekawe linki:

Miraculum Chopin - Chopin w kilku wymiarach

Perfumy Chopin Miraculum

Z radością należy przyjmować fakt, że Polska nie pozostaje w tyle za światowymi trendami i również korzysta z muzycznych inspiracji i to od razu z górnej półki. 2010 rok za sprawą organizacji Roku Chopinowskiego był szczególnym wydarzeniem w polskiej kulturze. Mało kto jednak wie, że poza ogromem wydarzeń muzycznych poskutkował on także ożywieniem w polskim przemyśle... perfumeryjnym. Okazało się bowiem, że muzyka naszego wielkiego kompozytora może wpływać niezwykle pobudzająco na wenę perfumiarzy, a w rezultacie być pretekstem do wypuszczenia na rynek nowych perfum i świeczki zapachowej. Krakowska firma Miraculum pisze na swojej stronie, że perfumy „Chopin” są “opracowane specjalnie dla eleganckich mężczyzn z pasją, którzy cenią życie pełne emocji i wyjątkowych wspomnień.” ( via: www.miraculum.pl ) 

Informacje dodatkowe
Premiera: 2010 rok
Składniki:
  • Nuty głowy: cytrusy, lawenda
  • Nuty serca: geranium, konwalia
  • Nuty bazy: drzewo sandałowe, cedr, paczula
Ciekawe linki:

My DNA Fragrance - perfumy z DNA

Perfumy Mydna Fragrance m Michael Jackson

Na koniec zupełnie szalony pomysł jednej z amerykańskich firm, która w pogoni za oryginalnością posunęła się bardzo daleko. Mianowicie, posiada ona w swojej ofercie perfumy z DNA nieżyjących gwiazd, np. Marylin Monroe, czy z branży muzyczne:j Elvisa Presleya i Michaela Jacksona. Ma to dać ich fanom gwarancję, że otrzymają cząstkę swego idola na własność, a dodatkowo poczują jego autentyczny zapach. Co ciekawe, klienci mogą także zamówić perfumy ze swoim własnym DNA, dzięki czemu będą mieć pewność, że ich zapach jest niepowtarzalny i dopasowany do ich osobowości. Choć nie wiadomo, na ile cała ta opowieść jest prawdziwa, a na ile jest marketingowym wymysłem, nie można jednak odmówić producentom tych osobliwych perfum sukcesu, ponieważ zarówno perfumy z rzekomym DNA Jacksona czy Presleya szybko zniknęły ze sklepowych półek, a ich nakład został wyczerpany. 

Informacje dodatkowe
Premiera: 2008 rok
Ciekawe linki: Strona producenta

The Sound of Perfume - muzyczna interpretacja perfum Clive Christian

The sound of perfume Clive Christian festival

Choć to zwykle świat perfum czerpie inspirację z muzyki, bywa również na odwrót. W 2009 roku poraz pierwszy na świecie zorganizowano festiwal „The Sound of Perfume”, w którym uzdolnieni pianiści z The Royal College of Music w Londynie mieli za zadanie dokonać własnej, muzycznej interpretacji jednego z trzech zapachów perfum Clive Christian (reklamowanych jako najdroższe perfumy świata). Poniżej relacja z finału konkursu, wraz z występem jego laureatki – Ikuyo Kobayashi.

Informacje dodatkowe
Ciekawe linki: Strona Clive Christian
  • Twoja ocena:
  • 3.9 (15 głosów)
Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się do mojego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o perfumach i nie tylko. Nikomu nie ujawnię Twojego adresu!